Share This Article
Hotelowy resort Lake Garden Tatralandia przekonał nas, że rodzinne wakacje mogą być bez stresu. Baseny, wellness, place zabaw, restauracja i Tatry na wyciągnięcie ręki.
Rodzinny urlop często oznacza kompromisy. Dziecko chce się bawić, rodzice odpocząć, a wszyscy razem chcą przeżyć coś nowego. Dlatego podczas czerwcowego weekendu sprawdziliśmy Lake Garden Tatralandia. Efekt? Trzy dni pełne wrażeń, podczas których każdy członek rodziny znalazł coś dla siebie.

Pierwsze wrażenie, które nadaje ton całym wakacjom
Do resortu dotarliśmy w piątek krótko po godzinie 16:00. Jeszcze przed zakwaterowaniem miło zaskoczył nas kącik dziecięcy tuż przy recepcji. Podczas gdy my załatwialiśmy check-in, Markus od razu ruszył odkrywać zabawki, a my mogliśmy spokojnie dopiąć wszystkie formalności bez stresu.
Na recepcji podczas check-inu uprzejmie wyjaśniono nam wszystkie korzyści, z których mogliśmy korzystać w ramach pobytu. W cenie były bowiem także wejścia do parków wodnych Tatralandia i Bešeňová oraz kolejki linowe w ośrodkach Jasná i Wysokie Tatry, co znacznie ułatwiło nam zaplanowanie programu na cały weekend.
Po otwarciu drzwi apartamentu było jasne, że czeka nas spokojny, przyjemny weekend. Apartament był przestronny, nowocześnie urządzony, a na miejscu nie brakowało szlafroków ani ręczników na basen. Nagle poczuliśmy się tak, jakbyśmy znaleźli się na wakacjach gdzieś nad morzem. Dużym plusem była w pełni wyposażona kuchnia oraz przestronna część dzienna ze stylowym oświetleniem, które wieczorem tworzyło bardzo przyjemną atmosferę do odpoczynku.
Z naszego balkonu mieliśmy piękny widok na panoramę Tatr Zachodnich. W oddali rysował się także wysokotatrzański Krywań, a o zachodzie słońca całość tworzyła niemal pocztówkowy klimat.

Kolacja, plac zabaw i pierwsza kąpiel
Ogromną radość sprawiło nam także wyżywienie w formie śniadań i obiadokolacji – w końcu nie musieliśmy gotować. Kolacja w formie bufetu oferowała szeroki wybór dań i każdy z nas znalazł coś dla siebie. Osobny kącik miały również dzieci, choć lody regularnie przychodzili tam „kontrolować” także dorośli. Po kolacji ruszyliśmy na ogromny plac zabaw przy hotelu. Drabinki, piaskownica, dziecięca kuchnia i kolejne elementy do zabawy zajęły Markusa tak bardzo, że spokojnie zostałby tam aż do zmroku. My mieliśmy jednak jeszcze inne plany.

Piątkowy dzień zakończyliśmy w basenach wewnętrznych i zewnętrznych. Częścią kompleksu jest również jeziorko z palmami, które nadaje całemu miejscu egzotyczny charakter. Razem z Markusem porządnie wyszaleliśmy się w wodzie i skorzystaliśmy także z ławek masujących. Jeziorko jest wprawdzie chłodniejsze, ale w upalne dni zapewnia bardzo przyjemne orzeźwienie. Potem z Markusem poszliśmy spać, a Maca na koniec dnia zafundowała sobie wellness. Następnego dnia się zamieniliśmy.

Poranek w hotelu, obiad pod Chopkiem i popołudnie w aquaparku
Sobotnie śniadanie w Lake Garden Tatralandia było obfite i różnorodne. Dużym bonusem była możliwość zjedzenia go na tarasie. Rodzice docenią również to, że z tarasu widać bezpośrednio plac zabaw, więc Markus mógł się bawić, a my cały czas mieliśmy go na oku.

Jedną z największych zalet pobytu jest to, że w cenę wliczone są kolejki linowe i wejścia do parków wodnych. W pełni skorzystaliśmy z tej możliwości i wybraliśmy się do Jasnej. Kolejką wjechaliśmy aż na Chopok, a następnie z Markusem w nosidełku turystycznym ruszyliśmy w kierunku Poľany. Pogoda zaczęła jednak pokazywać swoje górskie oblicze, a zbliżająca się burza przekonała nas, że najrozsądniej będzie zejść Doliną Zadných vôd z powrotem do samochodu.

Wielkie letnie otwarcie w Tatralandii z dodatkowym bonusem
Po wędrówce przenieśliśmy się prosto do Tatralandii, gdzie właśnie trwało wielkie letnie otwarcie sezonu. Nowe zjeżdżalnie, koncerty takich wykonawców jak Tina, Ego czy EKG oraz bogaty program towarzyszący stworzyły prawdziwie letnią atmosferę.
My jednak najbardziej doceniliśmy coś zupełnie innego – zoo kontaktowe, do którego goście aquaparku mieli tego dnia bezpłatny wstęp. Markus był zachwycony lamami, a także długo obserwował lwy i niedźwiedzie. Po powrocie do hotelu czekała nas kolejna smaczna kolacja i wieczorna kąpiel.
Podczas gdy Maca usypiała Markusa, ja korzystałem z zasłużonego odpoczynku w centrum wellness. Sauny, wanny z hydromasażem i jeziorko do schładzania były dokładnie tym, czego potrzeba po aktywnym dniu.

Gdy pogoda zmienia plany, ale nie odbiera wrażeń
Na niedzielę meteorolodzy zapowiadali pogorszenie pogody. Po świetnym śniadaniu i wymeldowaniu postanowiliśmy więc przenieść się nad Štrbské Pleso. Kolejką wjechaliśmy na Solisko i ruszyliśmy dalej w kierunku krzyża. Góry jednak także tego dnia miały wobec nas inny plan. Chmury burzowe szybko zbliżały się od strony Krywania i Łomnicy, dlatego w połowie trasy zawróciliśmy. W górach celem nie jest przecież zdobycie szczytu za wszelką cenę, ale bezpieczny powrót z pięknym przeżyciem.
Potem czekał nas zjazd kolejką, powrót do samochodu i kolejny przystanek – aquapark Bešeňová. Jeszcze przed drogą do domu spędziliśmy tam kilka godzin, odpoczywając w basenach termalnych i nietermalnych. Nie zniechęcił nas nawet letni deszcz, który wcale nie popsuł kąpieli. Markus wyszalał się na placu zabaw i w wodzie, my odpoczęliśmy, a do domu wracaliśmy z poczuciem, że właśnie tak powinien wyglądać rodzinny weekend.

Co nam się podobało
- przestronne i nowocześnie urządzone apartamenty,
- piękne widoki na Tatry z tarasu pokoju,
- kącik dziecięcy przy recepcji,
- duży zewnętrzny plac zabaw,
- baseny i wellness jako część hotelu,
- kolejki linowe i wejścia do parków wodnych w cenie pobytu,
- świetna gastronomia,
- idealne zaplecze dla rodzin z dziećmi.
Miejsce, w którym nie trzeba iść na kompromisy
Hotel Lake Garden Tatralandia bardzo pozytywnie nas zaskoczył. To miejsce, w którym rodzice mogą odpocząć, dzieci świetnie się bawią, a jednocześnie każdego dnia można odkrywać inny zakątek Liptowa. Jeżeli szukasz zakwaterowania, które łączy komfort, aktywny wypoczynek i rodzinną atmosferę, to będzie właściwy wybór.
Przetestowaliśmy również Hotel Aquamarín w Bešeňovej. O ile tam najlepiej odnajdą się starsze dzieci, mniej więcej od czwartego roku życia, o tyle Lake Garden Tatralandia jest odpowiedni także dla najmłodszych – przede wszystkim dzięki placowi zabaw, kącikowi dziecięcemu i basenom.
FAQ
Czy pobyt w Lake Garden Tatralandia opłaca się rodzinom z dziećmi?
Tak. Hotel oferuje kącik dziecięcy, duży zewnętrzny plac zabaw, baseny, wellness i przestronne apartamenty. Dużą zaletą są także kolejki linowe oraz wejścia do parków wodnych wliczone w cenę pobytu.
Czy kolejki linowe są wliczone w cenę pobytu w Lake Garden Tatralandia?
Tak. Goście podczas pobytu mogą korzystać z kolejek linowych w ośrodkach Jasná i Wysokie Tatry, a także z wejść do wybranych parków wodnych zgodnie z aktualnymi warunkami programu Gopass.
Czy Lake Garden Tatralandia ma wellness?
Tak. Częścią resortu jest strefa wellness z saunami, wannami z hydromasażem i basenami do schładzania, idealna na relaks po wędrówce lub dniu spędzonym w aquaparku.
Jakie typy pokoi oferuje Lake Garden Tatralandia?
Hotel oferuje nowocześnie urządzone apartamenty z aneksem kuchennym, częścią dzienną i dużą ilością przestrzeni dla rodzin z dziećmi.
Czy Lake Garden Tatralandia jest dobrą bazą wypadową na wędrówki?
Tak. Dzięki położeniu na Liptowie hotel jest świetną bazą wypadową do Jasnej, Niżnych Tatr, Tatralandii, Bešeňovej i Tatr Wysokich.
Czy przy hotelu znajduje się plac zabaw dla dzieci?
Tak. Przy hotelu znajduje się duży zewnętrzny plac zabaw z drabinkami, piaskownicą i kolejnymi atrakcjami dla dzieci w różnym wieku.
